DALSZY CIĄG POLEMIKI

 

INSTRUKTOR

"Jako instruktor Aeroklubu Ziemi Lubuskiej prowadzący spotkanie organizacyjne, rozpoczynające sezon 2008, czuję się zobowiązany do wyjaśnienia sytuacji, która zaistniała podczas wspomnianego spotkania i która stała się przyczyną krytycznych uwag pod moim adresem, zamieszczonych na stronie sekcji. Dlatego bardzo proszę o opublikowanie
w aktualnościach na stronie sekcji niniejszego wyjaśnienia.

1. Sprostowanie dotyczące członkostwa w sekcji i płacenia składek członkowskich. Aeroklub Ziemi Lubuskiej, na wzór Aeroklubów w Ostrowie Wielkopolskim i Piotrkowie Trybunalskim, postanowił przekazać odpowiedzialność za spadochronowe szkolenie podstawowe (do uzyskania świadectwa kwalifikacji skoczka spadochronowego) ośrodkom szkolenia, które posiadają do tego stosowny certyfikat. W tym celu, z inicjatywy i zgodnie z ustaleniami kierownictwa klubu, podjąłem starania o uzyskanie takiego certyfikatu. Uczeń-skoczek będzie zatem szkolony przez powstający (lub jakikolwiek inny) ośrodek, nie będzie natomiast członkiem Aeroklubu, aby z jego
dokumentacji szkoleniowej jasno wynikało na czyim certyfikacie jest szkolony (wg jakiej Instrukcji szkolenia i jakiego programu szkolenia). Celem szkolenia jest uzyskanie świadectwa kwalifikacji. Po jego uzyskaniu  skoczek będzie mógł zostać członkiem Aeroklubu i korzystać z przywilejów z tego wynikających.

2. Sprostowanie dotyczące "kryptoreklamy" w moich wypowiedziach. Jako instruktor przeprowadziłem rozeznanie co do zasad, jakie będą obowiązywały na wszystkich dużych strefach zrzutu w Polsce w sezonie 2008. Informacje czerpałem ze stron internetowych oraz z rozmów z organizatorami skoków na wspomnianych strefach. Uznałem, że jako sekcja AZL stanowimy na tyle liczną grupę, by skorzystać z promocji ogłoszonej przez jedną ze stref zrzutu, Skydive Olimpic, polegającej na zakupie pakietu grupowego, na który składa się 100 biletów na miejsce w samolocie a cena pojedynczego biletu wynosi wówczas 63 zł. Za pomocą sms-ów rozesłałem do skoczków informacje o moim pomyśle (z wyjątkiem osób, które były w tym czasie w USA) a na spotkaniu organizacyjnym w klubie poinformowałem wszystkich obecnych o dużym zainteresowaniu moim pomysłem i podjąłem się zebrania wymaganej kwoty w celu nabycia pakietu grupowego a następnie rozdzielenia go zgodnie z zamówieniami. Pozostaje mi przeprosić za nieudolność w doborze słów podczas występowania przed licznym gremium, która skutkuje pojawieniem się komentarzy pokazujących moją osobę w niekorzystnym świetle. Jako pokutę za tę kryptoreklamę Skydive Olimpic ze zrozumieniem przyjmę BOJKOT przez członków zarządu sekcji WSZYSTKICH ORGANIZOWANYCH PRZEZE MNIE skoków na terenie nie tylko Aeroklubu Ziemi Lubuskiej ale także na innych lotniskach. Jeszcze raz przepraszam i rozumiem. W końcu każdy musi ponieść konsekwencje swoich nierozważnych słów. "

Artur Janczak
instr. spad. AZL


SEKCJA

Witamy kolegę instruktora Aeroklubu Ziemi Lubuskiej prowadzącego spotkanie organizacyjne, rozpoczynające sezon 2008. Oczywiście, że Twoja prośba zostanie spełniona i umieścimy przesłany przez Ciebie tekst w oryginale na stronie sekcji. Jest tylko jedna prośba.... aby uniknąć na forum dalszych ew pytań i odpowiedzi to proponujemy aby Twoją wypowiedź uzupełnić i w całości umieścić na stronie, łącznie dodatkowymi zapytaniami. Po wyjaśnieniu jakie skierowałeś na adres sekcji, uważamy, że i Ty będziesz zainteresowany aby pewne sprawy wyjaśnić do końca i już więcej do nich nie wracać.

1. Dotyczy pkt 1 wyjaśnienia czy też sprostowania:  cel uzyskania certyfikatu jest jasny, celowy i uzasadniony.... z tą tylko różnicą, iż kierownictwo AZL nie uważa aby szkolenie przez inny ośrodek skoczka miałoby kolidować z tym ,że ktoś będzie chciał zostać członkiem AZL. Cała dokumentacja szkolenia skoczka będzie w danym ośrodku szkolenie i będzie szkolony według ich programu, ale nie zabrania się dobrowolnego zapisania do AZL. Różnica jest taka, że do niedawna aby rozpocząć szkolenie w AZL należało wypełnić deklarację członkowską i tak w sekcji spadochronowej jak i np. szybowcowej, a teraz takiego wymogu faktycznie nie ma. Prosimy więc o jednoznaczne wyjaśnienie tej sprawy. Następny aspekt tego punktu to pytanie -  co ze skoczkami którzy są już członkami AZL i Sekcji Spadochronowej a nie mają jeszcze świadectwa kwalifikacji? W myśl interpretacji kolegi instruktora wynikałoby ,że aby się szkolić dalej do uzyskania świadectwa kwalifikacji w innym ośrodku niż AZL, powinni zrezygnować z członkostwa w AZL i Sekcji Spadochronowej? Ponadto słowa te były kierowane do kilkunastu osób (potwierdza to sporządzona lista) z których to 2 lub tylko 3 nie były na tamtą chwile członkami AZL Prosimy więc o sprostowanie, które jednoznacznie określi jak to w rzeczywistości wygląda... no i istotne aby było zgodne ze stanowiskiem również dyrekcji AZL a nie tylko interpretacji.

2. Dotyczy pkt 2.... przeprowadzenie rozeznania na strefach co do cen obowiązujących w tym sezonie i wybranie najkorzystniejszej oferty jest jak najbardziej sympatyczne ze strony kolegi... i po rozeznaniu tematu w naszej sekcji możemy powiedzieć, iż pewnikiem skoczkowie będą z tej promocji korzystać... co również potwierdza kolega. Warto tutaj wspomnieć, iż w poprzednim sezonie nawet bez promocji w Mirosławicach jeździliśmy tam dość często, mile spędzając czas tak na ziemi jak i w powietrzu. Ale kolego instruktorze.... proszę odpowiedzieć wprost na zadane z naszej strony teraz pytanie - jak można zinterpretować Twoją wypowiedź w jednym długim wypowiedzianym zdaniu, które pozwolimy sobie zacytować "dzisiaj członkiem AZL można być albo nie... składki można płacić albo nie... na dzisiaj opłaca się to tylko skoczkom ze świadectwem kwalifikacji którzy maja póki co tańsze bilety.. ale to i tak nie do końca... bo strefa w Mirosławicach wprowadziła promocje i można wykupić pakiet za tyle i tyle, a ponadto samolot lata tam na 4000 m, jest dużo wygodniejszy i samo wyjście jest większe" ..koniec cytatu. Czyż kolega nie uważa, że to nie było tylko przedstawieniem najlepszej oferty ale i również  sugerowaniem i to już na pewno początkującym skoczkom, gdzie mają kontynuować czy też rozpocząć przygodę zwaną spadochroniarstwem? Jakby takie spotkanie odbyło się w Mirosławicach byłoby to zrozumiałe... ale w Przylepie...? Cóż...zdaniem wielu członków obecnych na tym spotkaniu (nie tylko zarządu sekcji).. a warto tu wspomnieć, że kontaktujemy się często, jednomyślnie uważamy ,że było to ze strony kolegi nietaktem w stosunku do AZL!!! A przecież tak niewiele było trzeba  aby to zabrzmiało  inaczej.... wystarczyło kolego omówić sprawę AZL, starań o uzyskanie certyfikatu a w całkiem innym akapicie wspomnieć np. , iż "znana dla wielu członków strefa w Mirosławicach wprowadziła takie i takie bonusy....proponuje, zróbmy zrzutkę na pakiet 100 biletów a będziemy mogli tanio poskakać  z wygodnego samolotu i na dodatek z 4000 m" Oczywiście jest to nasze zdanie i kolega może przedstawiać pewne tematy z innego punktu widzenia i posiadać własne poczucie lojalności... ale na tym polega demokracja... i będziemy zawsze reagować jeżeli obecnym członkom lub przyszłym , którzy nie maja jeszcze rozeznania w tych tematach będzie się przedstawiać AZL w złym świetle!!!!!!!! Nikt nie musi być członkiem AZL i Sekcji Spadochronowej... zostanie ten kto będzie miał. na to ochotę..... ale prośba... nie "krzyczmy głośno jak tu jest be a gdzie indziej cacy!!!!! Prosimy kolego instruktorze o wyjaśnienie tych zróżnicowanych interpretacji co do powyższych kwestii.... czy aż tak wielkie są między nami różnice w zrozumieniu zdania????? Teraz temat który możemy również umieścić na stronie sekcji... ale jeżeli kolega nie będzie miał takiego życzenia to go pominiemy. Wynika to z tego, że sprawa nie dotyczy już całej sekcji... ale sugerowanego przez kolegę zarządu sekcji i ew bojkotowania z ich strony organizowanych przez kolegę skoków. Odpowiadam w imieniu Zarządu Sekcji Spadochronowej AZL: panie kolego miło, że kolega uderza się w pierś i mówi "przepraszam".... słowo przepraszam to bardzo uniwersalne słowo i używane za często traci swoją "moc". A na pewno mówione w wielu ważnych sprawach powinno oznaczać "więcej nie będę...." ale wierzymy, że kolega nie używa go świadomie aby ukryć sobie znany tylko podtekst. Co do bojkotu skoków... to wierzę, iż nie sprawimy koledze przykrości ale tylko przyjemność.... ponieważ chcemy poinformować , iż żadnego bojkotu NIE BĘDZIE!!!!!!!!!!!!! Skoki spadochronowe to nasza pasja.... i zamierzamy jeżeli tylko zdrowie nam pozwoli korzystać z tej formy spędzania wolnego czasu ... no można by rzec dość ekstremalnej formy...ba...  często nie tylko wolnego czasu ale "skradzionego" kosztem innych obowiązków!!! Jest to "coś" ponad wszystkimi podziałami... łącznie z politycznymi.... coś co nie ma nic wspólnego z różnicą zdań na w/w tematy. Powiem więcej... z punktu widzenia tzw. "interesu"....jesteśmy żywotnie zainteresowani abyś uzyskał certyfikat.... organizowane przez Ciebie gdziekolwiek skoki dają nam możliwość dodatkowego skakania... a już najlepiej jakby to było w Przylepie. Chcemy również przeprosić za ew zły dobór słów..... i jesteśmy przygotowani ponieść tego konsekwencje...i ze zrozumieniem przyjmiemy BOJKOT z Twojej strony na organizowanych przez Ciebie skokach osób z zarządu sekcji.....Żyjemy w wolnym kraju...i konstytucja pozwala nam dobieranie sobie towarzystwa według własnego uznania... cóż... decyzja należy do Ciebie!!!!!!! 


INSTRUKTOR

"Na rzeczowe ptania chętnie udzielam rzeczowych odpowiedzi.

1. Aeroklub Ziemi Lubuskiej funkcjonuje prowadzi działalność szkoleniową w oparciu o Instrukcję Szkolenia i Instrukcję Wykonywania Lotów i Skoków Aeroklubu Polskiego. Działalność szkoleniowa AZL, w tym działalność spadochronowa, musi być w związku z tym udokumentowana w sposób wymagany wymiennionymi Instrukcjami. Za całość procesów szkoleniowych, w tym za prowadzenie właściwej dokumentacji odpowiada Kierownik Szkolenia (szef wyszkolenia), który także podlega Dyrektorowi AZL jako osobie osobiście odpowiedzialnej m.in. za organizację szkolenia w AZL. Ponieważ certyfikat CTO AZL i ośrodka szkolenia FTO/TRTO ZG obejmują swym zakresem wiele dziedzin lotniczych, istnieje niebezpieczeństwo, że w razie zaistnienia jakiegokolwiek zdarzenia lotniczego może dojść do zawieszenia lub cofnięcia certyfikatu, co uniemożliwi prowadzenie wszelkiej działalności szkoleniowej. Niejasność i wieloznaczność przepisów dotyczących skoków spadochronowych znacząco zwiększa możliwość zaistnienia takiej sytuacji w razie zdarzenia z udziałem skoczków. Aby zminimalizować niebezpieczeństwo utraty certyfikatu, kierownictwo AZL zaproponowało instruktorom spadochronowym aby otworzyli własny, nie obciążający strukturalnnie AZL, ośrodek szkolący skoczków. Sam AZL chce skupić się na działalności propagującej spadochroniarstwo i działalności sportowej skoczków spadochronowych (są to ustalenia poczynione ze mną przez dyrektora AZL i szefa szkolenia zanim przystąpiłem do starania się o certyfikat i dotychczas nie poinformowano mnie o jakichkolwiek zmianach stanowiska). Ponieważ kolega Arnold Schneider z pewnych względów zrezygnował ze
starania się o certyfikat, w związku z tym ja podjąłem się starań o jego uzyskanie, co trwa do tej pory. Aeroklub nie jest zainteresowany aby z jakiejkolwiek dokumentacji wynikała odpowiedzialność za ucznia-skoczka, a ponieważ, jak wspomniałem wyżej, Instrukcja Szkolenia narzuca aeroklubowi obowiązek prowadzenia takiej dokumentacji w przypadku posiadania w swych szeregach uczniów-skoczków, w związku z tym aeroklub nie jest zainteresowany posiadaniem uczniów skoczków i formalnym zatrudnianiem do ich szkolenia niezbędnej kadry instruktorskiej, co także jest wymagane przepisami. Powtórzę: cały czas opieram sie na zasadach współpracy, jakie ustalili ze mną dyrektor AZL i szef wyszkolenia, zanim jeszcze przystąpiłem do starania się o uzyskanie certyfikatu.

2. a) Z wyjaśnień zawartych w punkcie 1. wynika dlaczego dopiero będąc skoczkiem spadochronowym należy płącić składkę członkowską AZL;

 b) Zawsze, tak jak robię to od ćwierć wieku, będę szukał dla kolegów skoczków najkorzystniejszych możliwości skakania pod każdym względem: ilościowym, jakościowym lub finansowym;

 c) Ani dyrekcja aeroklubu, ani zarząd sekcji, ani instruktorzy nie są w stanie zmienić póki co rzeczywistości Aeroklubu Ziemi Lubuskiej: dysponujemy drogimi i nieekonomicznymi samolotami An-2, cena skoku wynosi tyle, ile wynosi, do wykonania skou należy zebrac tyle a nie mniej kosztów (czytaj: biletów) pokrywających koszt lot samolotu.

W razie dalszych pytań chętnie udzielę wszelkich wyjaśnień. Wierzę, że Zarząd sekcji zechce na przyszłość zmienić styl działania i najpierw postara się uzyskać stosowne informacje lub wyjaśnienia a dopiero potem będzie publikował insynuacje na temat instruktorów, podejrzenia czy oskarżenia o nielojalność. Proponuję także, by wszelkie konsultacje i ustalenia z innymi podmiotami w sprawach sekcji przeprowadzał gremialnie, skoro rozmowy i ustalenia prowadzone przez przewodniczącego sekcji ze mną oraz z dyrekcją AZL od listopada 2007r., zaowocowały takim niedoinformowaniem i brakiem orientacji, który wywołał tyle nieporozumień. Liczę na opublikowanie moich wyjaśnień.
Artur Janczak."


SEKCJA

Miło, że kolega odpowiedział na rzeczowe pytania... ale zadamy jeszcze jedno... - jeżeli pytamy kogoś o to która jest godzina? to czy musi nam przedstawiać budowę zegarka? Wierzymy ,że kolega zna przepisy i ustalenia z dyrekcja AZL na pewno się nie zmieniły. Ale pytanie było proste i takie też zostało zadane Dyrektorowi AZL...- czy wypełniając deklarację członkowską AZL stajemy się "uczniem skoczkiem"? Panie kolego nie mylmy pojęć.... jeżeli kolega rozpocznie szkolenie spadochronowe i założy uczestnikom stosowne teczki i niezbędne dokumenty, zaczną skakać i wymyślą sobie ,że zechcą zostać członkami AZL.. tylko i wyłącznie członkiem...  i wypełnią deklarację to ich status się zmieni??? przecież AZL nie będzie ich szkolił... dana osoba chce być tylko członkiem AZL. Zapłacić składki i nic więcej. Rzeczowo Dyrektor AZL odpowiedział, że nie widzi w tym zagrożenia..  a już na pewno nie nakłaniał obecnych członków do rezygnacji. Ale pozostawmy to do powrotu Dyrekcji ze spotkania Aeroklubu Polskiego. Dopilnujemy aby jego opinia znalazła się na naszej stronie. Reasumując kolego pytanie było rzeczowe i proste... i zawiłość wyjaśnienia z całymi zależnościami z ULC-em jest zbędna. Nie odpowiedział kolega na rzeczowo postawione pytanie dotyczące formy w jakiej przedstawił korzystna ofertę z innej strefy. Cóż... szkoda! Miła jest inicjatywa szukania korzystniejszych warunków na innych strefach. Ale członkowie sekcji znajda kolegę...no  może nie ćwierć wieku.... i po raz pierwszy zauważyli , że kolega  przedstawił w takiej a nie innej formie promocje z innej strefy. Informacje z Olimpica dotarły na skrzynki mailowe wszystkich którzy tam kiedykolwiek byli i podali swój adres... nie było tajemnicą ani wielkim odkryciem. Tak... warunków w AZL do skakania nikt nie zmieni i nie są one zbyt korzystne.... ale co niektórzy mimo wszystko chcą tutaj skakać .  A co do orientacji czy też takowego braku jaki kolega sugeruje zarządowi sekcji... odpowiemy tak.... właśnie mamy coraz większe... i dlatego możemy w niektórych materiach się wypowiadać... bywamy na innych strefach , kontaktujemy się z zaprzyjaźnionym instruktorami z innych stref i mamy rozeznanie co w tym specyficznym świadku spadochronowym w Polsce się dzieje. Spotkania z Dyrekcja AZL , przewodniczącym i szanownym kolegą miały miejsce z inicjatywy dyrekcji... nic nam nie wiadomo aby kolega chciał sam się podzielić przygotowaniami do certyfikatu czy też przebiegiem działań z członkami sekcji. Oczywiście... ,żeby była jasność...żaden przepis o tym nie mówi... a już na pewno przepis mówiący o organizacji skoków. Panie instruktorze.... tak jak już wspominaliśmy, jesteśmy otwarci na dyskusje i na krytykę... udostępniamy łamy naszej stronki na kolegi wypowiedzi... nieśmiało przypominamy, że to właśnie jak powstał nowy zarząd sekcji to istnieją takie możliwości, założyliśmy stronę internetową, komputer znalazł się w spadochroniani, jest dostęp do internetu, wprowadziliśmy jasny i przejrzysty sposób zakupu biletów za skoki jak i za spadochrony, po każdym dniu kiedy były skoki na podstawie listy planowej zostały dołączane paragony z kasy fiskalnej. AZL zakupił na jesieni 2007 roku automat Vigil... my jako zarząd znaleźliśmy środki i zakupiliśmy nowy pokrowiec Wings, czaszę 190 Fusion i spadochron zapasowy, który to sprzęt przekazaliśmy nieodpłatnie dla AZL. Sekcja została wzbogacona o nowy zestaw spadochronowy. Fakt... tu kolega ma rację.... nie wpłynęło to niestety na to, że warunki do skoków się nie polepszyły. Ale daje to... wyraźny znak, że my  chcemy być z AZL związani i tutaj skakać... nawet w tych niekorzystnych warunkach. oczywiście, że będziemy odwiedzać inne strefy... ale zawsze będziemy z przyjemnością wracać na lotnisko do Przylepu. Proponujemy zakończyć tą wymianę poglądów do czasu jak pojawia się konkretne informacje... takie które jasno przedstawią sprawę członkostwa i zamkną możliwość interpretacji. Pozostałe tematy na które kolega rzeczowo nie odpowiedział... nie będą już powtarzane... bo na naszej stronie w załączniku aktualności maja być aktualności!... a nie (bez obrazy dla obu stron dyskusyjnych) "odgrzewane kotlety"... Tak już na sam koniec.... przesłanie dla wszystkich  "errare humanum est"....


INSTRUKTOR

Ponawiam prośbę o opublikowanie moich wyjaśnień w aktualnościach na stronie sekcji.

SEKCJA

będzie umieszczona jak uporamy się z problemami sprzętowymi. niezwłocznie poinformujemy

INSTRUKTOR

Ok. Pamiętajcie, że zależy mi na dobrej współpracy z wami i z resztą instruktorów, tylko wtedy będziemy nadal mogli skakać bezpiecznie jak dotychczas (od pamiętnego 1993r.) a na tym zapewne wszystkim najbardziej zależy.